Wigilia nr 1 Anno Domini 2013, zwana też "klasową":) Co by nie mówić-dla mnie debiut. Fajne są te przedświąteczne dni w mojej pracy, takie, jakby te wszystkie dzieciaki doznały jakiejś nagłej przemiany. Nooo...dobra, prawie wszystkie;) No i nie tylko dzieci;)
Jakieś wnioski, obserwacje, analizy?
- Nosić grzywkę zaczesaną i spietą do góry, bo podobnież "Ojej, wygląda pani jak taka dziewczynka!", a i koleżanki, które wcale nie muszą się podlizywać zauważyły, że podobnież mnie jakoś ten zaczes odmładza;)
- Kilka pierwszych życzeń dotyczylo tego, "żeby pani miała w klasie same grzeczne dzieci, a nie takie jak K.":D A potem przyszedl K. i powiedział:"Żeby pani nie miala w klasie takich niegrzecznych dzieci jak ja!" :D
Dobra, przyznam się-w gruncie rzeczy to ja kocham ich wszystkich:)
A teraz Pyzy szybciutko robią "off" i do 2. stycznia nie myślą o pracy i jej tematach obocznych. Koniec!:)
O mnie
- pyza
- "Jeśli jesteś uwięziony pomiędzy tym, co czujesz, a tym, co wypada zrobić i co pomyślą inni, zawsze wybieraj to, co może sprawić, że będziesz czuł się szczęśliwy. Chyba, że chcesz, by szczęśliwi byli wszyscy oprócz Ciebie!" Nie odkładam marzeń. Odkładam na marzenia:)
piątek, 20 grudnia 2013
czwartek, 19 grudnia 2013
Patrzę i dziwię się!;)
Jest 13:20, a ja od godziny jestem w domu! Aż dziw bierze! Wprawdzie co czwartek oświata oszczędza mi zbyt długiego prowadzenia lekcji, mimo to nie potrafię sobie przypomnieć, kiedy ostatnio w czwartek wróciłam do domu zaraz po lekcjach.
I nastał ten dzień!:)
A tak w ogóle...to jeszcze tylko jutro:))) Od razu jakoś tak milej się człowiekowi robi...:)
I nastał ten dzień!:)
A tak w ogóle...to jeszcze tylko jutro:))) Od razu jakoś tak milej się człowiekowi robi...:)
środa, 18 grudnia 2013
Ananasy z mojej klasy:)
Lekcja się zaczyna, cośtam robimy, patrzę - a dwa dziewczęcia liścik do siebie piszą i zerkają na siebie ukradkiem z jakże "odległej" pierwszej ławki.
- O Wy małpy przebrzydłe i niewiasty wredne! Na mojej lekcji! W mojej klasie! W pierwszej ławce liściki sobie będą pisać! - pomyślałam.
A że to właśnie MOJA klasa, to czasem pozwolić sobie można na niekonwencjonalne metody. Wzięłam więc karteluszek, napisałam na nim: "Proszę nie pisać liścików na lekcji! ;)" i zawinąwszy go w mały kwadracik, konspiracyjnie podałam do pierwszej ławki. Dziewczątka otwierają, czytają, z tyłu już raban: "Co pani tam napisała???", w tej chwili jedno dziewczę zawstydzone podaje mi karteczkę z liścikiem, który pisała ze swoją sąsiadką. Biorę, czytam, a tam:
- Ale nasza pani jest ładna, no nie?
-No, śliczna! *-*
:D
Normalnie mnie zamurowało! :D
Osz to ananaski i lizusy kochane moje!;) Pewnie każdy ma przygotowany w zeszycie taki zestaw liścików na udobruchanie i wyciągają w potrzebie,hehe;)
Swoja drogą myślałam, że w trzynastym roku życia wzrok dziecka jest już ukształtowany... Ale widać coś się w biologii odmieniło.;)
- O Wy małpy przebrzydłe i niewiasty wredne! Na mojej lekcji! W mojej klasie! W pierwszej ławce liściki sobie będą pisać! - pomyślałam.
A że to właśnie MOJA klasa, to czasem pozwolić sobie można na niekonwencjonalne metody. Wzięłam więc karteluszek, napisałam na nim: "Proszę nie pisać liścików na lekcji! ;)" i zawinąwszy go w mały kwadracik, konspiracyjnie podałam do pierwszej ławki. Dziewczątka otwierają, czytają, z tyłu już raban: "Co pani tam napisała???", w tej chwili jedno dziewczę zawstydzone podaje mi karteczkę z liścikiem, który pisała ze swoją sąsiadką. Biorę, czytam, a tam:
- Ale nasza pani jest ładna, no nie?
-No, śliczna! *-*
:D
Normalnie mnie zamurowało! :D
Osz to ananaski i lizusy kochane moje!;) Pewnie każdy ma przygotowany w zeszycie taki zestaw liścików na udobruchanie i wyciągają w potrzebie,hehe;)
Swoja drogą myślałam, że w trzynastym roku życia wzrok dziecka jest już ukształtowany... Ale widać coś się w biologii odmieniło.;)
sobota, 14 grudnia 2013
Z cyklu "Pyzy na życie pomysły":)
Najnowsze:
Jak już zakończę burzliwą karierę w oświacie, to zostanę... prywatnym detektywem! Ot co!;)
Jak już zakończę burzliwą karierę w oświacie, to zostanę... prywatnym detektywem! Ot co!;)
czwartek, 12 grudnia 2013
I żona też oszalała...
Chyba muszę odkręcić kurek (nie mylić z Bartoszem) i spuścić powietrze, zanim zjedzą mnie cudze problemy.
Ja wiem, że nigdy nie będzie prostej drogi, ale żeby aż tak dziwne były te wyboiste ścieżki?
Ja wiem, że nigdy nie będzie prostej drogi, ale żeby aż tak dziwne były te wyboiste ścieżki?
wtorek, 3 grudnia 2013
Mąż oszalał!;)
Wymyślił zupełnie nieuzasadnioną zmianę auta.
Sceneria jak zwykle - pokój (-oje) i laptop(-y).
M: Popatrz, jakie ono piękne!
Ja: Nawet na podwórko nim nie wjedziemy!
M: Wjedziemy!
Ja: Ale po co nam taki duży samochód?
M: Jak to po co! Rodzinny!
Ja: A jaką my mamy rodzinę na taki samochód!??????
M: No ale może powiększymy!
Ja: A co, w ciąży jesteś???? ;)
M: Ha,ha.
Ja: No dobra, zastanowię się, jak mi zrobisz herbatę z miodem.
M: Nad czym się zastanowisz - nad dziećmi czy nad samochodem?
Ja: Nad dziećmi.
M: Pffffff, to nie robię!
Ja: No dobra, nad samochodem!!!
M: A gdzie my mamy ten miód?
;)
Ech... facety!;)
Herbata całkiem niezła, a auta i tak nie zmieniamy. Żona nie widzi potrzeby, a to żona jest szyją!;)
I żmiją;)
Sceneria jak zwykle - pokój (-oje) i laptop(-y).
M: Popatrz, jakie ono piękne!
Ja: Nawet na podwórko nim nie wjedziemy!
M: Wjedziemy!
Ja: Ale po co nam taki duży samochód?
M: Jak to po co! Rodzinny!
Ja: A jaką my mamy rodzinę na taki samochód!??????
M: No ale może powiększymy!
Ja: A co, w ciąży jesteś???? ;)
M: Ha,ha.
Ja: No dobra, zastanowię się, jak mi zrobisz herbatę z miodem.
M: Nad czym się zastanowisz - nad dziećmi czy nad samochodem?
Ja: Nad dziećmi.
M: Pffffff, to nie robię!
Ja: No dobra, nad samochodem!!!
M: A gdzie my mamy ten miód?
;)
Ech... facety!;)
Herbata całkiem niezła, a auta i tak nie zmieniamy. Żona nie widzi potrzeby, a to żona jest szyją!;)
I żmiją;)
niedziela, 1 grudnia 2013
Weekend niebiesko-biało-czerwony:)
Niebiesko - biało - czerwony jak stroje Zaksy i Effectora Kielce.;)
Czerwony jak Red Label z Alą.
Biały jak my dziś rano;)
Niebieski jak...niebieska kurtka:)
Jednak człowiek nie wyrasta z urojeń. Chyba nie warto z nich wyrastać. Bo jakoś tak niby nic, a jednak milej na duszy.;) Może to dobry początek na dobry grudzień? Co z tego, że Niebieski zostanie tylko w sferze oczyszczających westchnień. To właśnie jest najlepsze w Niebieskim;)
Od godziny i piętnastu minut grudzień. Znów grudzień. Już grudzień!
Nareszcie grudzień:)))
W tym roku wyjątkowo nie mogę się doczekać Świąt.:)
Czerwony jak Red Label z Alą.
Biały jak my dziś rano;)
Niebieski jak...niebieska kurtka:)
Jednak człowiek nie wyrasta z urojeń. Chyba nie warto z nich wyrastać. Bo jakoś tak niby nic, a jednak milej na duszy.;) Może to dobry początek na dobry grudzień? Co z tego, że Niebieski zostanie tylko w sferze oczyszczających westchnień. To właśnie jest najlepsze w Niebieskim;)
Od godziny i piętnastu minut grudzień. Znów grudzień. Już grudzień!
Nareszcie grudzień:)))
W tym roku wyjątkowo nie mogę się doczekać Świąt.:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)